Popatrz, jak powstaje świat

On powstaje wewnątrz nas. Fantastyczna rozmowa w TokFM, dotykająca istoty problemów naszego świata.

Kilka myśli:

  • typowy przebieg większości konfliktów – obie strony czują się zagrożone i zaczynają stosować siłę by rozwiązać problem
  • Gdyby choć 8-10% ludzi ze społeczeństwa zaczęło pracować nad sobą zamiast szukać błędów u innych, to inaczej wyglądałby świat
  • pułapka myślenia – jeśli działam w sytuacji szczególnej konieczności to uważam, że mogę zastosować środki, które nie są dozwolone. I tak np. w obronie czystości moralnej stosujemy niemoralne środki (np. podsłuchiwanie, kłamstwo, oszczerstwo), usprawiedliwiając się, że jak tylko usuniemy zło, to wrócimy do normalnych metod

Rozmawiają Ewa Wanat i Zbigniew Miłuński

Exhibition – Wystawa

Henryk Jacek Schoen, curator of the Festival, director of Bagatela Theatre

 With the opening of the exhibition „Michał Kościuk in Piotr Kubic’s photography” started the Festival of the Art of Theatre. The exibitions lasts till the end of January. Cracow, Main Market Square, 41.

More about the festival

 Wczoraj wraz z otwarciem wystawy „Michał Kościuk w obiektywie Piotra Kubica” rozpoczął się Festiwal Sztuki Aktorskiej. Wystawę można oglądać w Klubie Aktora „Loża”, Kraków, Rynek Główny 41 do końca stycznia.

Więcej o festiwalu

Zapraszam na wystawę

 

W. Shakespeare, "Othello" w reżyserii Macieja Sobocińskiego, Teatr Bagatela

Z przyjemnością zapraszam na wystawę Michał Kościuk w obiektywie Piotra Kubica która towarzyszy Festiwalowi Sztuki Aktorskiej w Teatrze Bagatela. Otwarcie godz. 17.00, 12 stycznia 2012, Klub Aktora „Loża” Rynek Główny w Krakowie.

„Poza kadrem… żyć z fotografii”

Przy okazji poszukiwania świątecznych prezentów w księgarniach nie sposób oczywiście pominąć półek z napisem „fotografia”. Pomiędzy niezliczonymi poradnikami z kategorii fotografia bez tajemnic odnalazłem książkę

Poza kadrem, żyć fotografią, żyć z fotografii, autor: David DuChemin.
Tytuł oryginalny VisionMongers: Making a Life and Living in Photography
Galaktyka Sp. z o.o., Łódź 2010

Zafascynowała mnie ta pozycja. Dlaczego? To bezkompromisowa, do bólu szczera rozmowa o tym, w jaki sposób walczyć o to, by coś zarobić fotografując. Piszę rozmowa, nie poradnik ponieważ styl tej książki przypomina właśnie taką sytuację – idę z kumplem zawodowcem na piwo i on mi mówi: stary, jeśli myślisz o tym by cokolwiek zarobić fotografując, to musisz zmierzyć się z tym, tamtym i jeszcze tamtym. Od tych rzeczy nie ma ucieczki, a tamtych musisz się spodziewać; to i tamto jest mitem, a to ci da w kość. Piszę o tym, ponieważ ciężko trawię typowe poradniki, w których droga do celu to kilka, kilkanaście punktów do realizacji. Tak książka zmusza do spojrzenia w samego siebie, zadania sobie pytań, zdzierania z siebie warstw obłudy, zadufania, i pozbywania się mitów. To lubię.

Przeglądając strony natychmiast rozpoznałem problemy, z którymi sam musiałem się zmierzyć, i kolejne – nad którymi teraz się zastanawiam i próbuję rozwiązać. Mogę zaręczyć własnym doświadczeniem, że David pisze najszczerszą prawdę. Pisze prosto w oczy, bez ogródek. Jak nadmienił na obwolucie Wojciech Tkaczyński (który zresztą świetnie tę książkę przetłumaczył) „Niewielu profesjonalistów stać na podobną szczerość”.

David sięga przede wszystkim do podstaw – determinacji fotografa, jego wewnętrznych cech i predyspozycji, szczerości i uczciwości wobec samego siebie oraz konstrukcji osobowości. Świetnie konfrontuje te elementy z kwestiami praw rynku, autopromocji, współpracy z klientami. To rewelacyjna książka nie tylko dla fotografów, ale kogokolwiek, kto chce tworzyć własny biznes, szczególnie ten związany ze sztuką. Warto ją przeczytać również dlatego, że w Polskiej rzeczywistości ciągle niedoceniana jest relacja fotografa z klientem, tworzenie odpowiedniej atmosfery pracy, komunikowanie potrzeb i ograniczeń, oraz planowanie. I jeszcze jedno – dążenie do doskonałości. Powszechne jest: dużo, tanio, na wczoraj. Lecz działając tak jesteśmy skazani na bylejakość.

Książkę bardzo dobrze się czyta, jej bezpośredni ton sprawia, że błyskawicznie przebiega się przez kolejne strony. Ich przewracanie zresztą to też przyjemność, papier, druk, układ strony wprost zachęcają do wzięcia jej do ręki.