Błędy leniwych fotografów

Scott Bourne, fotograf, prowadzi jeden z najbardziej znanych blogów  (według Expert Photography). W jednym ze swoich wpisów wymienił częste błędy fotografów „leniwych”. Przytaczam tutaj dwa z nich, które dobrze rozumiem, bo się z nimi spotkałem (choćby na własnej skórze):

  1. Spędzają więcej czasu na marzeniach, rozmowach, czytaniu i dyskusjach o fotografii, niż na samym fotografowaniu. To proste – siedzieć na kanapie lub przy komputerze. Dalej, do dzieła – chwyć za aparat i fotografuj!
    Tak, pamiętam godziny wysiedziane na forach fotograficznych. To był mój etap, który przeszedłem i zamknąłem. Sporo nauczyłem obróbki zdjęć się na amerykańskich forach, na których możliwe było poprawianie zdjęć innych i zamieszczanie ich jako workshops, które były oceniane przez innych. To stymulowało próby i zmaganie się z photoshopem. Polskie fora wspominam bardziej jako lekcję znalezienia się w grupie fotografów, niż jako naukę fotografii.
  2. Nie oglądają i nie analizują prac najlepszych fotografów. O fotografii nauczysz się więcej oglądając najlepsze zdjęcia niż uczestnicząc w większości warsztatów i kursów fotograficznych. Kształcenie sposobu patrzenia wymaga pracy, cierpliwości i poświęcenia. Tego nie można osiągnąć będąc leniwym. Obiecaj sobie, że przeanalizujesz przynajmniej 100 zdjęć każdego tygodnia.
    Najprawdziwsze słowa, chciałoby się rzec. Nadzieja, że po wydaniu setek lub tysięcy złotych na kurs fotograficzny zostanie się dobrym fotografem, jest złudna. W każdym przypadku pracę trzeba wykonać samemu, i można wykonać dużą jej część nie płacąc nic albo prawie nic – wystarczy dostęp do Internetu, odwiedzanie wystaw, śledzenie spotkań z fotografami przy najróżniejszych okazjach, z których wiele jest zupełnie za darmo.

Etyka w fotografii

Natrafiłem na taki temat na forum fotopolis.pl. Dwa zdjęcia, które tutaj cytują z tamtego wątku, mówią same za siebie.

fot. Paul Hansen

fot. Nathan Weber

Pierwsze zdjęcie – taki właśni widok prezentowany jest np. w prasie, na wystawach. Drugie zdjęcie przedstawia sytuację od innej strony. Mało kto jest świadomy, że miejsca tragedii, o jakich mówi się na całym świecie, stają się teatrem, uproszczeniem, na bazie rzeczywistości – ludzkich nieszczęść, przeżyć – które muszą zostać spłaszczone, uproszczone, musi im zostać nadana „odpowiednia” forma, aby dotarły do kogoś innego.

Nie mogę uciec


Nie mogę uciec od obrazów podobnych tym. Mogę się z nich śmiać, mogę czuć rozpacz, wściekłość, w końcu wreszcie apatię, mogę się pukać w czoło, co nie zmienia faktu, że one są moje, i ja taki jestem. To dowód na niemożność wyrwania się ze swojej epoki, sposobu myślenia związanego z miejscem, w którym się wyrosło. Dowód na niemożność wyrwania się z niemożności.

Dyskwalifikacja w World Press Photo

Jedno ze zdjęć, które otrzymało nagrodę w konkursie World zostało zdyskwalifikowane ze względu na niedopuszczalną obróbkę. Na stronie PetaPixel można przeczytać o tym wydarzeniu, wraz z komentarzem fotografa oraz zdjęciami.

Zdjęcie zdyskwalifikowane, fot. Stepan Rudik

Zdjęcie oryginalne, fot. Stepan Rudik

Na pierwszy rzut oka widać, że zdjęcie zdyskwalifikowane jest drobnym wycinkiem oryginału, oraz że zostało poddane dużej obróbce. Jednak nie kadrowanie ani zmiana obrazu na czarno-biały, ani dodanie ziarna i wyciemnień było powodem dyskwalifikacji, ale usunięcie drobnego fragmentu stopy między kciukiem a palcem wskazującym. Użyto narzędzia klonowania, które jest zabronione w reportażu.

Przykład ten skłania do zastanowienia nad reportażem, nad zasadami, jakie obowiązują w fotografii reporterskiej. Przecież kadrowanie może zmienić zasadniczo znaczenie zdjęcia, podobnie jak użycie narzędzia do wyciemnień pozwala na usuwanie elementów. Ale obydwa te zabiegi są dozwolone. I na zdrowy rozsądek właśnie te operacje zmieniły wymowę zdjęcie dużo bardziej niż to nieszczęsne klonowanie, za które Stepan otrzymał dyskwalifikację.

Uczciwość reporterska to kwestia wyczucia reportera, a nie napisanych gdzieś zasad. Konkluzja to nie jest nowa :-)

Źródła fotografii: http://www.petapixel.com/2010/03/03/world-press-photo-disqualifies-winner/