Lapidarne

Pitawa, Anna Rokita, fot. Piotr Kubic

Dramat i piękno

Utwór „Running to stand still” zespołu U2 opowiada o totalnym dramacie i klęsce, lecz poprzez przyjemne, wręcz podniosłe brzmienia. Dramat odczuwa się tu tym silniej, im delikatniejsze są dźwięki; upadek jest tym większy, im wznioślejsza muzyka.

Rozpoczęcie roku szkolnego

Szkoła i nieporozumienie, cz. 2

Moja córka wraca ze szkoły, pokazuje notatki z lekcji historii, w piątej klasie. Temat: Rzym. Widzę hasła, krótkie zdania, napisane jej ręką, podyktowane przez nauczyciela. Drętwe, lakoniczne. Pomyślałem, że znajdę jej jakiś film historyczny o Rzymie. Jeśli będzie dobry, czyli nakreśli emocjonującą opowieść, historię ludzi, moja córka wiele z niego zapamięta. Lecz to, co zapamięta,… Czytaj dalej Szkoła i nieporozumienie, cz. 2

Casa Poporului, Pałac Ludu, Bukareszt

Strażnik Pałacu Ludu

Rumunia, Bukareszt. Szeroką aleją – Bulevardul Unirii (Bulwar Jedności) – z wysokimi, ciągnącymi się daleko apartamentowcami, z wysokimi drzewami i deptakiem pośrodku – zbliżamy się do wielkiego placu i bielącego się nad nim budynku. To Casa Poporului – Pałac Ludowy. Okala go szeroki, przestrzenny ogród, ze wznoszącymi się nieznacznie terasami. Podobno można po nim pospacerować.… Czytaj dalej Strażnik Pałacu Ludu

Trzeba się zamknąć na świat

Przed erą internetu krążyła opinia, że aby się rozwijać, należy się otworzyć na świat. Ale dostęp do informacji, a wręcz lawina informacji, która zwaliła się na nas od momentu, gdy człowiek zaczął podłączać się do sieci sprawiła, że głównym zadaniem, które dziś obecnie stoi przed człowiekiem, to zamknięcie się, otorbienie, stworzenie kokonu, który będzie go… Czytaj dalej Trzeba się zamknąć na świat

Fenomen i nieszczęście call center

Sposób obsługi klientów poprzez centra telefoniczne, w których pracują konsultanci, ma jedną podstawową i kluczową wadę –  klient nie ma nic do powiedzenia. Od pierwszej chwili jest informowany, że rozmowy są nagrywane, a jeśli sobie tego nie życzy, staje automatycznie poza nawiasem, nie liczy się, nie istnieje. Jednak głównym problemem klienta jest to, że rozmawia… Czytaj dalej Fenomen i nieszczęście call center

Nadmiarowość i szkoła

Problemem programu szkolnego i nauczania w szkole jest brak… nadmiarowości. Podręczniki, lekcje, przedstawiają tyle materiału, ile uczeń ma „przyswoić”, „opanować”. Tymczasem ludzki mózg lepiej zapamiętuje treść wtedy, kiedy wokół niej przewija się wiele szczegółów, informacji, które wydają się nie mieć związku z tematem. Treściom, które wyryły się pamięci, towarzyszy cały konglomerat pobocznych wrażeń obrazowych, słuchowych,… Czytaj dalej Nadmiarowość i szkoła

Menadżerska choroba naszych czasów

W kraju takim jak Polska, gonimy czołówkę świata pod względem gospodarczym, społecznym. Dostrzegamy coraz więcej możliwości organizacyjnych. Jednocześnie postęp technologiczny pozwala nie tylko na przyspieszenie wielu prac, procesów, ale sięganie prostym ludziom po środki, rozwiązania, o których kiedyś nawet nie marzyli. Przykłady: studio nagrań w mieszkaniu w bloku, zaawansowana grafika komputerowa czy montaż najlepszej jakości… Czytaj dalej Menadżerska choroba naszych czasów

Kicz i niepowszedniość

Co jest kiczem, a co nim nie jest? Co ma rzadką wartość, a co jest pospolite? Na ten temat można toczyć długie dyskusje, rozpatrywać różne przypadki, podawać definicje. Ale jest prosty sposób dojścia do odpowiedzi na to pytanie. Trzeba oglądać, doświadczać jak największej ilości dzieł. Trzeba to robić ciągle, nie wystarczą tygodnie i miesiące, potrzeba… Czytaj dalej Kicz i niepowszedniość

Klecenie, sensu

Ludzie próbują sklecić coś w swoim życiu. Życie polega na kleceniu. Życie płynie, o ile coś się kleci. Kleci się, jeśli czuje się tego sens. W zasadzie klecąc nie pyta się o sens, sens wynika sam z siebie, czy się go czuje…? Może nie. Pytania o sens zaczynają się wtedy, kiedy nie czuje się sensu,… Czytaj dalej Klecenie, sensu

We frankfurckim teatrze

Cztery dni temu – w teatrze we Frankfurcie, „Rewizor” Gogola. Przed spektaklem na foyer – przede wszystkim kobiety, umawiają się i przychodzą we dwie, trzy, cztery. Bardzo niewiele par kobieta–mężczyzna. To odwrotnie niż w Polsce. Spektakl trwał dwie i pół godziny bez przerwy. Po około godzinie wyszło jakieś dziesięć osób, po dwie, trzy, w różnych… Czytaj dalej We frankfurckim teatrze