relacje międzyludzkie

Lanie2

Jeśli nie klaps, to co?

Temat kar fizycznych wobec dzieci nie został w społeczeństwie rozstrzygnięty. Choć zwolennicy Temat kar fizycznych wobec dzieci nie został w społeczeństwie rozstrzygnięty. Choć zwolennicy klapsów powinni się już zorientować, że są na przegranej pozycji i dać spokój. Ale nie dają. Trafiłem niedawno na następujący tekst, który przeciwstawia dwa punkty widzenia. Jeden został zaczerpnięty z wypowiedzi… Czytaj dalej Jeśli nie klaps, to co?

Lapidarne

Lapidarne – krótkie notatki pisane na marginesie codzienności 2017.06.17 O wychowaniu Życie jest jednym wielkim eksperymentem. Co można powiedzieć o własnym życiu, skoro testujemy w sumie tylko ten jeden, swój przypadek. Próby bycia porządnym człowiekiem sprowadzają się do jednego z szablonów – w jakich się urodziliśmy lub jakie są dostępne na wyciągnięcie ręki. Mając obok… Czytaj dalej Lapidarne

manekin w witrynie sklepu

Na Rondzie Ofiar Katynia

Wiesiek nie przestawał myśleć o tamtej dziewczynie. To nie był pierwszy raz, kiedy myślał o dziewczynie, ale rzadko zdarzało mu się myśleć o właśnie takiej, w taki sposób, i tak długo. Było to na Rondzie Ofiar Katynia. W sumie można powiedzieć, że tam się kończy Kraków. Tak praktycznie się kończy. Autobusy jadąc ulicą Josepha Conrada… Czytaj dalej Na Rondzie Ofiar Katynia

Marynarka

Zrobiłem zakupy w fabryce i jak najszybciej chciałem rozliczyć zaliczkę, bo na to zadanie pozostał mi tylko jeden dzień. Chodziłem w kółko po moim pokoju próbując ustalić w myślach od czego zacząć, gdy wzrok mój padł na szafkę. Dokładnie – między dwiema szafami w moim pokoju jest niewielka szczelina, akurat taka, aby zmieścił się w… Czytaj dalej Marynarka

Dziewczyna w tramwaju fot. Piotr Kubic

Nienawidzę

Niewiele jest rzeczy, których nienawidzę. Zwykle to kwestia chwili – gdy coś mnie trafi, nienawidzę, ale to dosłownie minuty, potem przechodzi. Ale teraz wygląda groźnie. Może to jednak trwała, ukryta nienawiść, tłamszona i uspokajana, ale jednak prawdziwa? Miałem zatytułować ten tekst „nienawiść”, ale od razu przyszło mi do głowy, że „nienawidzę” będzie brzmiało lepiej, bardziej… Czytaj dalej Nienawidzę

dzidiana2005fotPiotrKubic

Dzidiana – krótka, anonimowa historia

Osoba, której nie znałem, którą widziałem tylko kilka razy, lecz była stałą postacią Krakowa, krakowskiego Rynku. Już jej nie zobaczę. 16 czerwca 2005 roku zrobiłem zdjęcie – Zdzisława Solska wróży chłopakowi o rysach dalekowschodnich. Siódmego stycznia 2014 roku, po próbie w Teatrze Bagatela na ul. Sarego 7 szedłem na ul. Karmelicką, przez Rynek. W niszy… Czytaj dalej Dzidiana – krótka, anonimowa historia