Opowiadanie

manekin w witrynie sklepu

Na Rondzie Ofiar Katynia

Wiesiek nie przestawał myśleć o tamtej dziewczynie. To nie był pierwszy raz, kiedy myślał o dziewczynie, ale rzadko zdarzało mu się myśleć o właśnie takiej, w taki sposób, i tak długo. Było to na Rondzie Ofiar Katynia. W sumie można powiedzieć, że tam się kończy Kraków. Tak praktycznie się kończy. Autobusy jadąc ulicą Josepha Conrada… Czytaj dalej Na Rondzie Ofiar Katynia

Marynarka

Zrobiłem zakupy w fabryce i jak najszybciej chciałem rozliczyć zaliczkę, bo na to zadanie pozostał mi tylko jeden dzień. Chodziłem w kółko po moim pokoju próbując ustalić w myślach od czego zacząć, gdy wzrok mój padł na szafkę. Dokładnie – między dwiema szafami w moim pokoju jest niewielka szczelina, akurat taka, aby zmieścił się w… Czytaj dalej Marynarka

Dziewczyna w tramwaju fot. Piotr Kubic

Nienawidzę

Niewiele jest rzeczy, których nienawidzę. Zwykle to kwestia chwili – gdy coś mnie trafi, nienawidzę, ale to dosłownie minuty, potem przechodzi. Ale teraz wygląda groźnie. Może to jednak trwała, ukryta nienawiść, tłamszona i uspokajana, ale jednak prawdziwa? Miałem zatytułować ten tekst „nienawiść”, ale od razu przyszło mi do głowy, że „nienawidzę” będzie brzmiało lepiej, bardziej… Czytaj dalej Nienawidzę

Zimowa ulica bez końca

Galaktyka po drugiej stronie ulicy

Agregat milczy po drugiej stronie ulicy. Nic nie szumi, nie buczy za oknem, jest bardzo cicho. Pewnie też dlatego, że spadł śnieg. Śnieg wycisza, tak powiedział kiedyś tata. Albo raczej mama, bo z tatą nie rozmawiał tak często. Albo jednak tata, bo kiedy już coś powiedział, to brzmiało właśnie tak zdecydowanie, definitywnie. Chociaż mama, w… Czytaj dalej Galaktyka po drugiej stronie ulicy

Zgrabna dłoń na ramieniu

Przez sen dotarł do niego bodziec. Coś dotknęło jego ramienia. Znał to wrażenie. To nie pierwszy raz, to nie dziwne. Drobne, delikatne palce. Będące częścią małej, zgrabnej dłoni. Wślizgiwały się, dotarły do ramienia, między poduszką a policzkiem. Jego policzkiem. Znał tę dłoń i te palce. Był zatem spokojny. „Jaka zgrabna dłoń” – pomyślał, jak myślał… Czytaj dalej Zgrabna dłoń na ramieniu