Takim go pamiętam

Obrazy, od których trudno się uwolnić, pozostałe z dzieciństwa, i muszę uczciwie przyznać, tak, to jest mój świat. On mnie porusza, takim go pamiętam. Nie jest ważne, czy to coś dla kogoś znaczy, dla mnie tak, choć zbyteczne byłoby roztrząsanie, czy te obrazy, a raczej wrażenia, które ze sobą niosą, wnoszą coś znaczącego do mnie. Raczej muszę je odsuwać i zapominać o nich, gdy fotografuję do reklamy, czy na zamówienie, kiedy mają być to ładne zdjęcia, ładne w znaczeniu powszechnie ładnych, taki posterowych, na przykład. Ba, te poniżej i tak są ładne, bo przecież rzeczywistość tak nie wygląda, te zdjęcia mają poprawiony już balans bieli, ale nie do końca, podobnie i kontrast, i ekspozycję, wszystko tak, żeby stworzyć to wrażenie, inne niż zwykłe. Bo ktoś powiedział, że jeśli zdjęcie nie wygląda lepiej niż rzeczywistość, to po co takie zdjęcie, a już zupełna tragedia, gdy wygląda gorzej.

Takie drzewa były i w naszym ogrodzie. Zupełnie archaiczne, pamiętam wysoką drabinę, którą przystawiano do konarów, aby za pomocą długiego drzewca z workiem na końcu, zrywać owoce. Czasem wybieraliśmy się do rodziny, która miała gospodarstwo, i mnóstwo urządzeń zaczepianych do koni, a później ciągników, aby ciągnąć je po pofałdowanych polach i dalekich. Nawet nie te wiejskie domy robiły wrażenie, tylko maszyny rolnicze, pozostawiane tu i tam, zarosłe chwastami lub utopione w błocie, czekały na swoją kolejkę, może i za rok.

pola, zima, kultywator, rdza, starość

stary

ogród, drzewa, stary, zima, śnieg

stary

stare


Ostatnie z Rumunii

Kończę niezobowiązującą serię zdjęć rumuńskich.

transformator, bmw, stacja, transformatorowa

Ulica w rumuńskim mieście

Cmentarz, komin, osiedle, grób, groby, Rumunia

Cmentarz z osiedlem w tle i kominem

ulica, Rumunia, dziecko, pogrzeb, zakład, pogrzebowy, czerwony

Nowy zakład pogrzebowy

sklep, Rumunia, poczta, krata, stary,

Sklep

Zakład pogrzebowy, pogrzeb, wieniec, ulica, Rumunia

Zakład pogrzebowy

Skwer, Rumunia, wieża, ulica, miasto

Skwer

Osiedle, Rumunia, remont, blok, parking,ulica

Osiedle


Subiektywne migawki

Kilka zdjęć znów z rumuńskich miejsc.

osiedle, blok, pranie, roleta, biały, biel

osiedle

blok, wejście, rowerzysta, rower, wesele, młoda, para, kapelusz

osiedle

lampka, nocna, kinkiet, mieszkanie

kinket

pomidory, stelaż, podwiązka, podwiązki, kolor

pomidory

dzieci, dziecko, uśmiech, Rumunia, Rumun, rumuńskie

mali


Niedziela

Śpiew za oknem. Czy to radio, czy ktoś włączył nagranie. Trudno powiedzieć, skąd dochodzi, jakby z przeciwka, ale tam w oknach pusto, nikt nie mieszka. Teraz słychać trochę głośniej. Z wysokości piątego piętra szczyty iglaków przesłaniają wąską, osiedlową uliczkę. Wyłania się kobieta w czerni, z laską i zawiniątkiem na plecach. Dziś jest niedziela; o dziewiątej rano - kobieta śpiewa, przystając pod klatkami schodowymi. Przechodzień nie ogląda się na nią, ale i nie stroni, jakoś nikt do niej nie podchodzi. Lecz ta uwijająca się melodia, wprawnie i bardzo dźwięcznie śpiewana, brzmi jeszcze długo po odejściu kobiety.

blok, osiedle, przejście, pieszych, samochód, skoda, octavia, rumunia, słup

pod blokiem


Z Rumunii cd

Kilka zdjęć znów. Po kliknięciu - otwierają się w większym rozmiarze. Nie żeby zabrzmiało to jak usprawiedliwienie, ale nie szukam kadrów, nie myślę. Idę po prostu z rodziną, popycham wózek z moim dwuletnim synem, i czasem, kiedy coś drgnie w środku - robię zdjęcie. Powtarzam się, ale... jaka to przyjemność - nie musieć robić niczego co wynika z planu, szczególnego myślenia, obowiązku.

ulica

Rumunia, osiedle, starszy, człowiek

kwiaty

czerwień, kwiaty, dziewczyna, garnitur

na wesele

ulica, Rumunia, przejście, ruch, uliczny

przejście dla pieszych

ulica, reklama

reklama

parking, rezerwacja, miejsce, dacia

parking

ulica, reklama, coca, cola

reklama

parking, dacia, ruina, carrefour

carrefour

miasto, centrum, katedra, kościół, placa, zabaw

katedra


Coś z Rumunii

Przyjeżdżam tu dość regularnie, choć nieczęsto. Zmiany tutaj zachodzą... Po dłuższym okresie nieobecności - jest ten pierwszy moment, pierwsze wrażenie - fascynacja czymś tam, zdziwienie wobec najprostszych obrazów, które, jeśli się go nie spróbuje jednak zapisać, wyparuje wraz z przyzwyczajeniem.

Fascynujące są różnice w mentalności, tym bardziej, że osadzone jakimś sposobem w podobieństwach, jednak. Obserwować te subtelności, to niesamowite; i zastanawiać się, w czym one tkwią. To jak przepis na zupę, w której składniki są te same, tylko w innych proporcjach. Zaangażowanie, staranność, emocje, solidność, bylejakość, serdeczność - wszystko to samo, tylko w innych natężeniach i inaczej połączone.

Zdjęcie z błyszczącym samochodem, który został zaparkowany o centymetr od ostrej blachy drogowego znaku - to esencja rumuńskiego kierowcy. Wieża w ogrodzie botanicznym, betonowa pozostałość poprzedniego ustroju. Sposób rozwiązania okablowania na osiedlu, wiejski mężczyzna na tle sklepu oklejonego reklamami. Sposób w jaki polityk zaleca samego siebie, a za szklaną bramą paczki z zachodnim piwem. Jedno jest pewne - niebywała mieszanina nowoczesności, która wdziera się w stary, spokojny, odchodzący już rumuński świat.

sklep, przechodnie, dziecko, centrum, handlowe

centrum handlowe

blok, kabel, kłąb

osiedle

Rumun, portret

portret

drzwi, sklep, magazyn, wybory

Jestem tym, kogo potrzebujesz. Ty wiesz o tym.

Rumunia, volkswagen, golf

parking

wieża, schody, dziecko, samotność

wieża


Przeglądając zdjęcia

Przeglądając zdjęcia, bo co jakiś czas niestety trzeba przeglądać, zresztą, tak by wypadało, skoro już robi się zdjęcia, wybiera, a nawet archiwizuje... Tak więc przeglądając zdjęcia, to w zależności od celu przeglądania, nastroju, pogody, układu gwiazd i setek innych czynników, o których nie mamy pojęcia, działają one na mnie, albo nie działają. Jedne tak, inne inaczej, jeszcze inne - w ogóle. To okazja spojrzeć z dystansu, jakby to nie mój palec naciskał wtedy spust, jakbym to nie ja tam był.

Nie wiadomo więc dlaczego i jak to się stało i jak się dzieje, że akurat to a nie inne zdjęcie, akurat teraz, robi jakieś wrażenie. Oto zdjęcie ze spektaklu Othello.

Poruszyło mnie to niezdecydowanie, zatrzymanie w ruchu mężczyzn wobec szaleńczego zapamiętania się w tańcu kobiety, której oni wszyscy trzej pożądają. Dystans jaki ich dzieli oraz to, że pozostają z boku, w cieniu, podczas gdy ona w centrum, w świetle, wzmacnia uczucie nieosiągalności. Wśród nich Otello, w czarnym kostiumie, choć jest jej mężem, również znajduje się daleko; zresztą jest to moment w spektaklu, od którego ci główni bohaterowie zaczną się od siebie emocjonalnie oddalać.

Tyle przelotnych refleksji, powstałych podczas przeglądania archiwum zdjęć.

Othello, reżyseria Maciej Sobociński, Teatr Bagatela. Na zdjęciu Urszula Grabowska, Marcin Sianko, Marcel Wiercichowski, Michał Kościuk.


Po Miesiącu Fotografii

Miesiąc fotografii w Krakowie minął. Ogrom zdjęć do obejrzenia, w najróżniejszej formie prezentacji, tematyce, ujęciu tematu, nie może nie pozostawić śladu, refleksji. Największe zagęszczenie dzieł miało miejsce na wystawie Aktualizacja, zaprezentowanej na ul. św Tomasza. Aktualizacja, czyli przegląd fotografii, tym razem - brytyjskiej.

Nie mogłem obronić się przed wrażeniem, że ponieważ wszystko zostało już sfotografowane, to miejsca dla mnie w fotografii już nie ma. A gdyby nawet nie zostało sfotografowane, to dołożenie czegoś nowego do tego stosu obrazów, nie ma większego sensu, bo czyż będzie ktoś miał ochotę lub zacięcie, aby to jeszcze oglądać. Wniosek to nienowy, ale w swojej sile, w pewnych okolicznościach, dojmujący.

Na szczęście ktoś potrzebuje jeszcze zwykłych zdjęć, nazwijmy je zwykłymi, choćby jak te z imprezy okolicznościowej dużej firmy, pikniku, obfitującego w atrakcje jak zjazd na linie, quady, łódki, strzelanie z łuku i wiatrówki oraz zajadanie się kiełbaskami zapijanymi piwem. Bez kompleksów, dywagowania, zastanawiania się na każdym kadrem - słowem - na luzie, popełniłem taki oto zestaw zdjęć, który obejrzawszy na spokojnie, zachwyca mnie szczerością - zarówno fotografowanych ludzi jak i moją - przed samym sobą. (Z oczywistych względów nie mogę tego zestawu zaprezentować)

Tak kojąco podziałał na mnie Miesiąc Fotografii.


Migawki z ShowOFF

Sekcją ShowOFF rozpoczął się tegoroczny Miesiąc Fotografii w Krakowie. Trzy dni "pielgrzymek" - tak można nazwać cztery następujące po sobie wernisaże w odstępach godzinnych, każdego dnia, w różnych miejscach Krakowa (lecz tak dobranych, by można było zdążyć pieszo na każdy z nich). By kontemplować projekty, warto się wybrać samotnie i nie w maratonie, lecz wernisaż ma niepowtarzalną atmosferę, związaną z samą osobą Twórcy, Gości, Kuratora. Dla mnie najciekawsze - to właśnie wpadanie z jednego klimatu w drugi, zupełnie odmienny.

Kilka moich zdjęć tutaj.

FOTOTEKA

FOTOTEKA. Piętnaście projektów w postaci książek fotograficznych.


Długi weekend!



  • Zwierciadło

    To, co bardzo interesujące, czego przeważnie nie trzeba szukać, bo wypływa samo - to w jaki sposób osobowość fotografa znajduje odzwierciedlenie w jego fotografiach. Chyba przeważnie szukam przede wszystkim człowieka, dopiero na drugim miejscu - tematu, którym się zajął.
  • kalendarz

    Wrzesień 2010
    P W Ś C P S N
    « sie    
     12345
    6789101112
    13141516171819
    20212223242526
    27282930