impresja

Nastrój dworca

Wracając autobusem po pracy do domu (kilkadziesiąt kilometrów), a jeszcze idąc na dworzec – jakaś siła pchała mnie do aparatu. Fantastyczne, kiedy można fotografować kompletnie co się chce i jak się chce – bez żadnego narzuconego szablonu, wymagań, oczekiwań. Radosna twórczość! „Cóż w tym szczególnego” – ktoś powie. I właśnie o to chodzi – że… Czytaj dalej Nastrój dworca