reklama

Jeśli jakiś wszechmogący to słyszy

Stronniczy przegląd skrzynki mailowej rano polega na kasowaniu wszystkich listów, które w tytule mają „kredyt”, „teraz wygrałeś”, „zbierz samochód”, „aparat fotograficzny” i tak dalej. O, jest też mail pt. „GRATULACJE, właśnie dostałeś maila”. Ale sensacja! Ostatnią rzeczą, której chcę, to cieszyć się z otrzymania maila. Klawisz delete, porządnie wytarty, znów cierpi, duszony niemiłosiernie od siódmej… Czytaj dalej Jeśli jakiś wszechmogący to słyszy

Za reklamę płacisz Ty

Słucham reklam w przerwie Poranka TokFM. Wymodelowane głosy, szablonowy scenariusz – najpierw dramatyczna albo smutna muzyka i spowiedź jakiegoś nieszczęśnika, któremu wypadają włosy, ma wzdęcia albo tysiąc innych strapień. Potem nagła zmiana – muzyka staje się radosna, oto następuje cudowne objawienie – jakaś nieziemska gwiazda magicznie usuwa przeszkody. Przypominam sobie czas, gdy reklamy wchodziły na… Czytaj dalej Za reklamę płacisz Ty

Reklama

Przykład reklamy, która nie traktuje widza jak chodzącego portfela, z którego można wyciągnąć pieniądze.

O rozkoszy

„O rozkoszy”

Dobre zdjęcia powstają często „nie wiadomo jak”. Fotografowie później milczą, sprawiając wrażenie, że wszystko to ich zasługa. Ale co tak naprawdę się stało – któż to wie…

Reklama i bezsilność

Reklama wzbudza dysonans i często – uczucie bezsilności. Ci, którym poprzez działanie i doświadczenie nie udaje się wyzwolić, wiodą życie podporządkowane zazdrości i uciekają w… sny na jawie.